Mam tutaj dla Was jedno z moich ostatnich zleceń "w trakcie"... Wspominani wiele razy Mournful Knights z Gamezone'a.
Modele są fantastyczne, jeśli chodzi o samą rzeźbę i pomysły. Ale to chyba wiecie. Wzornictwo bardzo bogate, z polotem, z pomysłem, dużo detali, ale jednak nie zawsze to wszystko jest idealne i dokładne... Dotyczy to zwłaszcza spasowania... Konie i jeźdźców dostałem co prawda sklejonych, ale miały wielkie szpary wszystkie "zlepki". Musiałem trochę GS-u napchać, poszlifować, podocinać, podoginać... Śmiesznie było, tak samo przy dopasowywaniu jeźdźców do koni. A żeby już ustawić równo cały oddział - akrobacje na żyrandolu
Ponumerowałem podstawki pod spodem, żeby było wiadomo, jak ustawiać... Aha, same podstawki to oryginalne przezroczyste wyroby, są cieńsze, niż te GW, ale wymiary mają te same, więc niczym się poza tym nie różnią. Powiem Wam, że z tym ustawianiem równać się może jedynie oddział... Blood Knightów z VC GW... Tia, pamiętam tamte modele. Żeby je ustawić podstawkami przy sobie, to też niezłe wyzwanie. Ale jakoś sobie radzić trzeba, tam sobie poradziłem jakoś, to i tu musiałem - tam pogiąłem, tam wykrzywiłem, tu przechyliłem... Może i dzięki temu dynamika modeli Gamezone'a jeszcze bardziej się zwiększyła, choć sama z siebie kasuje z miejsca modele GW. Modele się łatwo dają formować, tyczka od sztandaru wygina się na wszystkie strony lekko, a jakoś zmęczenia materiału nie było widać - co nie znaczy że sprawdzałem, kiedy się w końcu urwie i pęknie
OK, tyle marudzenia. Malowanie łatwe i przyjemne. Wedle życzenia klienta i jednej fotki-wzorca miało to być coś w stylu duchów, zjaw, zielone i z NMM. No i gdzieniegdzie delikatnie wkomponowane freehandy, takie szlaczki w sumie miały być, proste dodatki, jak na wzorze. Poświata całunów, szmat i prześcieradeł, ogólnie "uduchowione" modele, że tak powiem
Poziom dla regimentów, taki lepszy trochę, no bo to super modele, ale jednak do grania. Oczywiście lakier poszedł na wszystko, ale już po zrobieniu zdjęć. A robiłem jeszcze przed oddaniem zlecenia, miałem tym razem chwilę na to, więc odpaliłem pstrykacza i rozbiłem tipi w pokoju i złapałem trochę dziennego światła jeszcze
Jak mi poszło - widać poniżej. Dużo długich fotek, ale nie chce mi się postów na raty nabijać, więc chyba to będzie mój najbardziej rozciągnięty w całej dotychczasowej karierze forumowej
Mournful Knights w całej okazałości:
Click to see full-sized imageKnight 1:
Click to see full-sized imageKnight 2:
Click to see full-sized imageChampion:
Click to see full-sized imageMusician
Click to see full-sized imageStandard bearer:
Click to see full-sized imageJak dla mnie sztandarowy to Harley Davidson Slaanesha. Chopper jak się patrzy. Najlepszy z całego oddziału. Co prawda na fotkach producenta jest inna konfiguracja, ale jakoś tak mi podpasował dynamiką do tego konia akurat, że jak raz go posadziłem, to koniec
I tyle ode mnie. Na razie odpoczywam...






