@Ania - dzięki!

Coś pewnie "wymyślisz" po drodze
No i na razie ostatni z modeli, które malowałem poza zleceniami...
Ogre Maneater Paymaster, jeden z niewielu moich ulubionych modeli z tej armii (a podoba mi się jeszcze pirat, reszta ujdzie). Odlany dobrze, części pasują do siebie całkiem nieźle, jest lekka szpara między brzuchem a kuframi i tym całym majdanem, który targa - bo to jeden element - oraz szpara przy łączeniu pochwy miecza z tyłu z tym skórzanym pasem, wymaga to zalepienia GS-em albo czymś podobnym i wyszlifowania. Przy szyi nie jest tak źle, ale pod łańcuchem również nie jest idealnie, bo głowa też jest doklejana. Trochę nadlewek, trochę ubytków, ot typowa modelarska robota. Trochę szlifowania, trochę zalewania nierówności i takie tam. Ogólnie model w miarę udany, jak na wielkie kawałki metalu od GW
Malowałem go na SoD w kilka zaledwie dni przed samym wyjazdem, na wariata, więc wyszedł jak wyszedł, tragicznie może i nie, ale na konkurs to trochę za mało. Taka w sumie praca w miarę, ale bez szaleństw, żebym z gołymi łapami nie jechał na konkurs. Może kiedyś sobie go kupię jeszcze raz... Podpierałem się pracą Beltane'a, głównie chodzi mi o styl i kolorystykę, którą oczywiście trochę zmieniłem. Inspiracje to także chiński lub japoński alfabet, smoki oraz tatuaże. Heh, gdybym przeszedł chociaż FC tym modelem, tobym skakał z radości

Ale oczywiście sędziowie nie dali się nabrać i go tylko obejrzeli i odstawili - słusznie zresztą
Fotki robiłem podczas sesji dla figurki na ME3, więc są takimi samymi gniotami

Coś tam widać. Lepszych nie zrobię, bo model powędrował już do Przemosza
Click to see full-sized image