Jeśli ktoś jest ciekaw jak było, to proszę:
OGÓLNE UWAGI
Cały Games Day niestety mnie przerósł czasowo. Tłok przy gablotkach i ilość goldendemonowych prac spowodowały znaczny ubytek mojego czasu w sali z pracami konkursowymi - zwłaszcza, że próbowałem je pofotografować. Potem tylko wpadłem do Muzeum Warhammera i obejrzałem rozdanie nagród i ... było już po wszystkim.
Ale i tak było warto!
Brakowało mi tylko jednej rzeczy: planowane było spotkanie z innymi malarzami i nie za bardzo to wypaliło. Pojawiło się tylko 3 malarzy, z którymi i tak nie udało się nam spotkać, a przecież to głównie ze względu na okazję spotkania hobbystów z innych krajów się w ogóle wybraliśmy na GD
Szkoda też, że malarze, których już znaliśmy nie mieli więcej czasu dla nas - tak jak my staraliśmy się poświęcać im uwagę, kiedy znaleźli się na obcej polskiej ziemi. Wiem, że ich impreza była większa i bardziej absorbująca od naszego GD, ale chciałbym móc spędzić więcej czasu z Jeremie'em i Julienem i... poznać także innych. A to się nie bardo udało
W tłumie na GD nie było jednak łatwo wyłapać innych malarzy, poznać się z nimi i zamienić więcej niż parę słów. W samej kolejce do gablot czekaliśmy jakieś 40 minut, a później kolejka się jeszcze wydłużyła - na nieszczęście kolejnych widzów....
Click to see full-sized imageWiem na przykład, że obecni byli Banshee i JMPN, podobnie jak Degra. Niestety nie wiem o innych zagranicznych malarzach (poza Francuzami
NASZE PRACE
Mój plan zrobienia Defilera nie wypalił, ale po zobaczeniu prac na GD cały żal mi przeszedł. W gablocie ujrzałem innego nurglowego Defilera i choć różnił się od mojego planu, był do niego wystarczająco bliski, żeby nie uśmiechała mi się wizja konkurowania z tą pracą....
Ańa przywiozła bandę ożywieńców do Mordheimu na scenicznej podstawce przedstawiającej nekromantę budzącego wampira na cmentarzu. Praca ta była na tyle czasochłonna, że nie udało jej się wykonać żadnych innych prac, a ponadto skłoniła ją do zdecydowania się na mniejsze projekty w przyszłości
Click to see full-sized imageKacpero przywiózł tylko Arwenę, bo nie udało mu się dokończyć jego głównej pracy - oddziału Black Templarów. Illusionrip zaprezentował Hive Tyranta, który miał być częścią pojedynku, na który jednak nie starczyło czasu. Do tego przywiózł także Arwenę i eldarskiego Farseera.
Click to see full-sized imagePRACE KONKURSOWE
Konkurencja była naprawdę ostra i ogólna jakość prac była bardzo dobra. Zaskoczyła mnie niewielka ilość prac, które przeszły First Cut w każdej z kategorii... spodziewałem się więcej niż 10 finalistów w każdej, a tymczasem do finałów zakwalifikowało się znacznie mniej prac.
Myślę, że wynikało to między innymi z dużej liczby zgłoszeń i konieczności ograniczenia liczby tych, którym jury poświęcić mogło dostateczną i należytą uwagę.
Muszę przyznać, że zaimponowała mi sprawna i szybka praca jurorów, którzy dobrze uporali się ze swoim zadaniem! Nie wiem kto wchodził w skład jury poza Allanem Carasco, ale ich praca przebiegała sprawnie i terminowo - zwłaszcza jeśli pamięta się o dużej liczbie zgłoszonych prac konkursowych.
Próbowałem sfotografować większość prac, ale okazało się to niewykonalne. Tłumy napierające na gabloty uniemożliwiały stabilne ustawienie aparatu do zdjęcia, a ze względu na gabloty używanie flesza byłoby niewskazane. Dlatego przepraszam za jakość zdjęć, ale w tych warunkach mogłem osiągnąć tylko tyle...
Oczywiście moja relacja jest daleka od kompletności, bo brakuje w niej choćby tak istotnych prac jak zwycięzca Slayer Sworda (tu się wspomogę dobrymi zdjęciami Jeremiego) - po prostu część zdjęć wyszła zbyt poruszona żeby miała jakikolwiek sens....
Wybór figurek na zdjęciach jest całkowicie subiektywny i nie jest oparty jedynie na jakości technicznej malowania, ale pokazuje prace, które zrobiły na mnie jakieś wrażenie - czy to techniką, czy pomysłem, czy humorem, czy też nietypowymi i rzadkimi figurkami...
Oto kilka z nich:
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized imageZaskoczeniem było dla mnie zobaczenie prac, które oparte były na pomysłach, które sami z Ańą rozważaliśmy jako potencjalnych kandydatów na nasze goldendemonowe prace - jak choćby zdalnie sterowane pojazdy, orkowy statek latający, nurglowy defiler, czy odpoczywający oficer Gwardii Imperialnej.... cóż, widocznie były to banalne pomysły...
CIEKAWI GOŚCIE
Niektórzy przyszli na Games Day w ciekawych kostiumach. Było trochę Gwardzistów i trochę zielonoskórych...
Click to see full-sized imageKacpero wypatrzył zielonego jaskiniowca w okularach słonecznych w stylu Sylvestra Stallone w roli Cobry, a ja - nocno goblińskiego intelektualistę:
Click to see full-sized imageoraz troszkę starszą grupę w świetnych kostiumach - jak np. sigmarycki Warrior Priest, czy ogr - którego przyłapałem na paleniu papierosa
Click to see full-sized imageNAGRODY
Niektóre kategorie zaskoczyły mnie co do tego, kto w nich wygrał, ale myślę, że to w dużej mierze ze względu na ogólnie wysoką jakość prac - zwłaszcza finalistów. Było mi bardzo trudno okreslić moich faworytów, a kiedy wymienialiśmy ze sobą poglądy, okazywało się, że nasze typy różniły się między sobą. Praca jury musiała być zatem niełatwa i nie sądzę, że przegrani mają jakiekolwiek żale do jurorów co do wyników konkursu. Przegranie w konkursie o tak wysokim poziomie nie jest bowiem chyba żadnym dyshonorem!
Chciałbym przekazać swoje gratulacje wszystkim zwycięzcom (zwłaszcza tym, których prace sam typowałem jako moich faworytów), a w szczególności Davidowi Waeselynckowi, którego krasnolódzki zabójca zasłużenie dostał Slayer Sworda i to w jakim stylu! Świetna praca!
Click to see full-sized imageZ naszych wszystkich prac tylko Hive Tyrant Illusionripa wygrał Golden Demona (srebro w kategorii Potwór/Kawalerzysta). Banda Ańi przeszła do finałów, co było jej celem (a ja mogę się pochwalić, że te figurki były malowane dla mnie, więc wreszcie będziemy mieli jakąś ładną jednostkę na domowej wystawce), choć niektórzy byli trochę zawiedzeni nie widząc jej wśród zwycięzców. Inne z naszych prac nie dostały się do finałów, ale to nic takiego, zwłaszcza, że to nie nagrody zapędziły nas na GD....
Click to see full-sized imageNA KONIEC
Dla mnie wyprawa na francuskiego Golden Demona była świetnym przeżyciem. Zobaczyłem sporo fantastycznie pomalowanych prac, i to naprawdę sporo - nie sądziłem, że będę mógł aż tak nacieszyć oczy!
Żałuję tylko, że nie udało mi się poznać osób, na spotkanie z którymi liczyłem, ale może uda się to na jakiejś innej imprezie?
Ańa cieszyła się z pokazu malowania, podczas której mogła porozmawiać z innymi - zwłaszcza widzami. Wiem, że dziękuje Jeremie'emu za zadbanie i zorganizowanie tego pokazu. Myślę że to dobry plan, dać malarzom możliwość pokazania jak pracują i udzielenia odpowiedzi na zadawane pytania.
Click to see full-sized imageŻebym mógł równać się z zaprezentowanymi pracami, musiałbym sporo jeszcze ćwiczyć. Jednak myślę, że nasi reprezentanci nie musieli się wstydzić jakości swoich prac i bez kompleksów mogli rywalizować z zagranicznymi malarzami....
Jeśli ktoś potrzebuje poważnego kopa w D*** dla motywacji, to wyprawa na taki francuski konkurs powinna załatwić sprawę.
Na koniec dodam tylko parę zdjęć od Jeremiego:
tu przebierańcy:
a tu Ańa kończy swoją pracę...
PS - jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć sporo więcej większych zdjęć, to TUTAJ jest cała galeria, a w niej nawet bonusik....






