W sobotę byliśmy na PGA (Poznań Game Arena) i ... szczerze mówiąc mocno zawiodła mnie część figurkowa.
W zasadzie podzielić ją można na dwa:
- turnieje
- sklepy
Turnieje - jak to zwykle bywa, dominowały te Warhammerowe. Dość spory turniej WFB (nie to co największe rozgrywki ligowe, albo GT, ale trochę ludzi tam było), mniejszy i dość ukryty w Bardzie turniej 40K, LOTR w Cube. Do tego warmaszyna w Cube, nie wiem - widziałem jeszcze AT-43 ale nie wiem czy to turniej czy co?
Sklepy - w zasadzie zauważyłem tylko Barda i Cube, oraz ISA. Skupiając się tylko na figurkach, to właściwie liczyły się (z mojego punktu widzenia tylko Bard i Cube). Towaru trochę było, choć nie umywało się to do pełnego wyposażenia jakie widujemy na ich sklepowych półkach.
Pokazy - były pokazy malowania, jakieś filmy puszczane w telewizorze, i duży pokaz Apocalypse (żałuję, że nie widziałem).
A jakie mam odczucia? Hmm... Z imprezy wróciłem zawiedziony i rozczarowany. Z poczuciem niedosytu....
Nie wiem czy to był optymalny sposób prezentowania branży figurkowej i docierania do ludzi. A chyba temu służyły targi - prezentacji gier.
Turnieje z założenia były adresowane do ludzi już "wtajemniczonych", ale przynajmniej robiły sztuczny tłok. Sklepy - podobno miały niezłe obroty, więc chyba nie narzekają.
Ale czego mi brakowało to PREZENTACJI - takiej, która działałaby na wyobraźnię, zachęcała do zainteresowania się co to takiego jest...
Dlaczego pokaz Apocalypse budził tak duże zainteresowanie (a wszyscy potwierdzają że tak było) - bo zadbano o widowiskowy (jak na nasze warunki) i duży stół, sporo figurek, była akcja - było widać co się dzieje. A do tego w miejscu dostępnym dla przechodzących, a nie gdzieś na tyłach albo za ogrodzeniem, gdzie nie wtajemniczony nie wejdzie.
Myślę, że takie perzentacje są przynajmniej tak widowiskowe jak to, co działo się na piętrze "komputerowców". Ale ukryte w tle turnieje lub maleńkie stoliki do gry - nie za bardzo.
Gry figurkowe mają duży potencjał wizualny i z łatwością mogą oddziaływać na widzów. Ale jakoś nikt tego poważnie nie wykorzystał.
Cube dysponował masą pustych gablotek - aż się prosiło o konkurs lub choćby wystawkę pomalowanych figurek. Oczywiście nie widziałem tam nic poza koszulką Warmachine i modelem Warjacka (w pudełku). Bard wyglądał jak by postawił na gry planszowe a nie figurkowe (mówiąc o stoisku).
Żałowałem że piętro ogólnie świeciło pustkami (nie tak jak na westernach, gdzie po pustych ulicach wiatr przepycha suchą jemiołę), ale nie było porównania z piętrem komputerowym gdzie sam tłum zdawał się sugerować "oj, tu dzieje się coś ciekawego!". Przejście po tak pustym piętrze pozostawiało na mnie wrażenie "a tu chyba nudy jakieś, bo tu tak pusto". Oczywiście - było to bardziej komfortowe dla zwiedzających, ale na dobrą sprawę nie bardzo było co zwiedzać.
Gdzie jakiś fajny ustawiony na widopku stół do Warmachine i ktoś z obsługi zagajający przechodniów: "słyszałeś o warmachine? lubisz steampunkowe klimaty?"
Gdzie był ktoś kto zaprezentowałby mi AT-43? Przypadkiem zauważyłem 1 stół do tej gry (swoją drogą całkiem niezły!) przechodząc do turnieju warmachine.
Dlaczego tak trudno było mi znaleźć miejsce gdzie ktoś pokazywał początkującym jak się maluje figurki? Przecież wyeksponowanie tego aspektu hobby mogło być dla niektórych równie zachęcające jak granie?
I ciągle żałuję, że nie było nikogo z figurkami innych firm. Nie było Jamy, nie było lokalnej Gildii Najemników, nie było Fenrisa, nie było Ścibora, nie było Micro Art Studio (z wyjątkiem kilku podstawek np. na stoisku Barda), nie było polskich Dwarf Tales, nie widziałem doskonałych polskich rzeźbiarzy - którymi mogłyby się poszczycić ich firmy. Na targach nie pojawił się także Sindarion, a zatem nie było też Dark Sword Miniatures....
Ogólnie z targów wracałem z wrażeniem, że poszedłem tam spotkać kilku znajomych (głównie z poznańskich sklepów), do spotkania których nie muszę wybierać się na targi.... a tego co bym chciał zobaczyć, nie było.
Nie będę nawet porównywał tego do tłumów i widowiskowości piętra powyżej (tematyka komputerowa), bo żal...
[PL] PGA
-
Nameless
- The Better Choice

- Posts: 17415
- Joined: 21 Jun 2005, o 17:41
- Location: Silesia, Poland
- Contact:
RE: [PL] PGA
a znasz warunki zaproponowane przez organizatorow?nie było nikogo z figurkami innych firm
to wlasnie pokazuje jaki jest rynek w Polsce. Krecimy sie we wlasnym sosie, w naszym otoczeniu jest przeciez tylu graczy/malarzy... tak naprawde jestesmy nisza. I to sie nie zmieni. Owszem, hobby bedzie sie rozszerzac, ale nigdy nie osiagnie poziomu (nawet zblizonego) do poziomu zainteresowania grami komputerowymi.Nie będę nawet porównywał tego do tłumów i widowiskowości piętra powyżej (tematyka komputerowa), bo żal...
RE: [PL] PGA
nie znam, ale wiem że są podłe. wiem też jak podchodzą do chęci zrobienia czegoś niezarobkowo, żeby tylko coś się działo. kolega w ubiegłym roku chciał robić we własnym zakresie pokazy - oczywiście byli mu bardzo "życzliwi".
to nie było wyżalanie się pod adresem firm na naszym rynku, tylko tej imprezy, która mogłaby być polskim odpowiednikiem niemieckiego "Spiel", ale rok-rocznie nic z tego nie wychodzi.
A co do komputerów - oczywiście, nawet się nie łudzę, że moglibyśmy się zbliżyć liczbowo do graczy komputerowych. Myślę tylko, że targi - jako impreza z założenia nastawiona na prezentowanie produktu i pozyskiwanie klienteli była dla mnie niewypałem jeśli chodzi o figurki.
Moim zdaniem trzeba było ludzi wciągnąć, zachęcić, umożliwić uczestniczenie, wprowadzić do świata figurek... A turniej jest dla ludzi którzy już są w tym hobby - biorąc pod uwagę rozmiary armii - dość mocno.
Nie żałuj że cię nie było - mizeria....
to nie było wyżalanie się pod adresem firm na naszym rynku, tylko tej imprezy, która mogłaby być polskim odpowiednikiem niemieckiego "Spiel", ale rok-rocznie nic z tego nie wychodzi.
A co do komputerów - oczywiście, nawet się nie łudzę, że moglibyśmy się zbliżyć liczbowo do graczy komputerowych. Myślę tylko, że targi - jako impreza z założenia nastawiona na prezentowanie produktu i pozyskiwanie klienteli była dla mnie niewypałem jeśli chodzi o figurki.
Moim zdaniem trzeba było ludzi wciągnąć, zachęcić, umożliwić uczestniczenie, wprowadzić do świata figurek... A turniej jest dla ludzi którzy już są w tym hobby - biorąc pod uwagę rozmiary armii - dość mocno.
Nie żałuj że cię nie było - mizeria....
-
Nameless
- The Better Choice

- Posts: 17415
- Joined: 21 Jun 2005, o 17:41
- Location: Silesia, Poland
- Contact:
RE: [PL] PGA
nie traktuje twoich slow jako 'wyzalanie sie', wyjasniam jedynie brak sklepow.
niemiecki rynek jest nieporownywalnie wiekszy, to i do targow w Essen nam daleko.
ogolnie rzecz biorac zgadzam sie z twoimi opiniami.
i zaluje ze mnie nie bylo - przeciez wy tam byliscie
niemiecki rynek jest nieporownywalnie wiekszy, to i do targow w Essen nam daleko.
ogolnie rzecz biorac zgadzam sie z twoimi opiniami.
i zaluje ze mnie nie bylo - przeciez wy tam byliscie
RE: [PL] PGA
akurat aspekt finansowy tej imprezy znam (po poprzedniej edycji). po prostu żałuję że poszedłem tam i ... nic 
-
Demi_morgana
- Chest of Colors

- Posts: 15233
- Joined: 9 Apr 2005, o 02:51
- Location: Eldorado
- Contact:
RE: [PL] PGA
ja rowniez słyszałem ze impreza pod wzgledem figurkowym okazała sie porażką - szkoda 



