[PL] Fotki z Wojennego Mlota 2006

Informacje i dyskusje o imprezach związanych z malowaniem - specjalnie dla rodaków :)
Szary
Posts: 1584
Joined: 7 Aug 2005, o 00:15
Location: Czestochowa/Krakow - Poland
Contact:

Post by Szary »

Nic dodać, nic ująć. Choć nie będę się powtarzał, to dodam iż także mnie było niezwykle miło tylu wspaniałych ludzi jak Alek, Michał, Przemas, Robacek, Alvarez, Hash i wielu, wielu innych, ktorych nawet pseudonimow nie poznalem, niemniej bylo mi milo wymienic sie pogladami.

Przepraszam takze za swoje pierwsze gorzkie slowa, jednakze wszelkie opoznienia, i nie ukrywam ze momentami dezorganizacja, byly powodem moich problemow z droga powrotna, ktora zostala opozniona.

Ale podsumowujac impreze juz po nastu godzinach, na spokojnie i z dystansem, moge ja zaliczyc do naprawde udanych. I to nie tylko z powodu jak to nazwal Mahon "wyrwanej" nagrody :wink: (Robacek juz czyhał za mna :)).
Dziekuje wszystkim za mile spedzony czas (i zazdroszcze fajnej knajpy :))

Do zobaczenia niebawem!
Szary

Image
Przemas

Post by Przemas »

hmmm, zgadzam sie w 100% ze organizacyjnie bylo troche wpadek (te nieszczesne dyplomy, slabe chronienie prac, biedny ziutek ktory ich pilnowal ....), ale mnie generalnie impreza napelnila optymizmem. jest u nas z malowaniem coraz lepiej :) .
nie do konca za to zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze nie doceniano nowatorstwa. gdyby tak bylo to mysle ze np. landraider mariusa nie mialby szans, podobnie slabo by sie mieli nurglowcy Alka. mysle ze byl to wazny czynnik, ale przed nim po prostu stalo dopracowanie techniczne. ze smokiem pisalem juz jak, wg mnie, wygladala sytuacja (szkoda ze nie zdecydowano sie na nieprzyznawanie w tej kategorii 1 miejsca, archaon tez mial kilka powaznych uchybien). chyba na podobnej zasadzie nie uplasowal sie magus kuby (swietny model, ale z babolem w postaci niebieskiego gluta - nie wygladalo to jak zaklecie tylko chyba miscast, i generalnie jakos nie pasowalo to do reszty) i sztandarowiec eliasza (bombowy sztandar i slabiutki miecz). podobnie robacek strzelil obie strasznego samoboja w postaci dosc duzego niedomalowania (gdyby nie to, kto wie kto zajalby 1 miejsce w lotrze). nie zdziwil mnie za to brak figurki krasnala pomalowanego przez illusionripa wsrod zwyciezcow. generalnie odnosze wrazenie ze wiekszosc z pokazanych przez niego modeli cierpiala z powodu niedostatecznego skontrastowania. jest to zwlaszcza bolesne gdy jury musi oceniac przy tak mizernych warunkach oswietleniowych (nie da sie wychwycic niektorych bardzo subtelnych przejsc kolorow). stad tez mam nadzieje ze podczas GD bedzie wygospodarowane miejsce gdzie sedziowie beda mogli na spokojnie przyjzec sie ludkom.
co do nieprzyznawania miejsc w niektorych kategoriach - jak tylko sie dowiedzialem o tym kroku wiedzialem ze wzbudzi to kontrowersje, ale osobiscie uwazam ze to dobre rozwiazanie. na zachodnich konkursach juz tak bywalo. jest to jeden ze sposobow na budowanie poziomu - po prostu aby cos wygrac musimy sie postarac, nie wystarczy ze przyjedziemy z czyms zrobionym w ostatniej chwili. szkoda ze zabraklo 100% konsekwencji w tej mierze.
osobiscie jestem pod wrazeniem profesjonalizmu sedziow. wydaje mi sie ze nie bylo wsrod nich ludzi "od czapki". blyskawicznie wychwytywali wszelkie niedociagniecia. podobnie angol ktory decydowal o ocenie koncowej znal sie na rzeczy. jedynie kategoria wh40k byla dla mnie oceniona dziwnie i ciezko mi sie zgodzic z jej wynikami (tak, wiem mowilem to juz ;) ). model biegnacego grey knighta zrobil na mnie duze wrazenie, no moze poza konwersja. przypuszczam ze byc moze poszlo wlasnie o nia - angol to bodajze rzezbiarz/modelarz i byc moze jest zbyt wyczulony na te sprawy (mogl mu tez nie pasowac pomysl tak dynamicznie biegnacego kolezki w ciezkim pancerzu, klocacy sie nieco z "fluffem"). nie zmienia to jednak faktu ze malowanie bylo swietne, wg mnie o niebo lepsze od chaplaina ktory wg mnei nie powinien sie znalezc wsrod najlepszych prac. coz, decyzja sedziego byla jednak inna i musimy sie z nia pogodzic.
niewatpliwie konkurs ten uczulil mnie na "dopieszczanie" figurek. okazuje sie ze bez tego nie mamy co startowac w miedzynarodowych konkursach. "artyzm" (bueee, jak ja nie lubie tego slowa) musi isc krok w krok z dosknaloscia warsztatu rzemieslniczego ;) i opisem swiata z ktorego pochodzi model.
moze narzuca nam to pewne granice, jednakze wewnatrz nich mozemy poruszac sie swobodnie dajac upust naszej wyobrazni (pfffff, ale zrobilo sie powaznie :D ).
to tyle, bo zaczynam smecic i wpadam w bledne kolo :D
mahon
Super Villain
Super Villain
Posts: 23961
Joined: 31 Mar 2005, o 23:36
Location: Poznan, Poland
Contact:

Post by mahon »

Dobrze napisane i poparte argumentami merytorycznymi, Panie Przemas! ;)

Masz rację z tym warsztatem. Trzeba go dopracowywać!

Miscastem mnie rozbawiłeś choć większość ludzi, którzy u mnie widzieli tę figurkę właśnie ten efekt zachwycił.

Miecz Eliasha to prawda - kucha....

Figurki Illusionripa - tu masz rację z łagodnym skontrastowaniem. Akurat uważam, że malarsko-warsztatowo elf, który wygrał Opena był najsłabszą z jego prac. Nie wiem czy widziałeś je na żywo w porządnym oświetleniu (Paradox to jednak nie to) - to ten typ figurki, który nie wpasowuje się w typową konwencję GW, może bliższy jest trochę rackhamowi? Ale to sam dobrze wiesz, bo znasz Rackhama. To te figurki które po pomniejszeniu tracą a dopiero z bliska widać całą subtelną kolorystykę.

To samo było jednym z problemów mojego marinsa - jeśli nie poświęciło się mu chwili to wyglądał jak szara kupa, a z bliska i w świetle kolory miały więcej głębi. Ale dlatego że był to mój świadomy wybór, nie mam ŻADNYCH żali do sędziów, bo to nie malowanie na taką imprezę...

No i jedna rzecz jeszcze: sztandar u marynarza Eliasha jest przymocowany... mało efektownie :P No i może masz rację, że terminator nie biega, bo to sprzeczne z opisami - ale jakie malownicze :)

I tak krasnoluda nic nie przebiło. Dlatego dostał tak wielką fotkę!

PS - szkoda że nie załapałem się na naukę malowania goblinów :cry:
-- Mahoń

Image

Back in the garage with my bullshit detector
Eliash

Post by Eliash »

noo zgadzam sie co do tego miecza :P hehe, mi tez nie pasowal, a na dodatek przed samym zgłoszeniem prac odpadł i musialem kleic :P i wygladał gorzej :P



teraz na spokojnie, kiedy emocje juz opadły, przyznaje, ze zareagowalem troszke za mocno, poniosło mnie na forum przy pisaniu o zwyciezkich pracach. dalej nie moge zrozumiec decyzji sedziów oceniajacych prace, moim zdaniem jest to male nieporozumienie, ale takie sa decyzje sedziow, i nikt tego nie zmieni :)

ciesze sie ze mialem okazje poznac ludzi z ktorymi pisze juz tak długo :)

pomijając konkurs malarski, reszta bardzo mi sie podobała :D pokazy, bitwy, wszystko mi sie podobało :) no i barek :D i hamburgery ze skwarkami :P byly całkjiem niezłe :P

pzdr :)
hashmallum

Post by hashmallum »

Ale spoko u Ruskich tez wygraly figsy 'zdupy' i nie bylo pierwszego miejsca w monsterze 40k ;) Widac GW nie chce 'zanizac poziomu (to po jaka cholere pokazuja masterclass painting na swojej stronie? ) ;)

https://ne.games-workshop.com/news/russia-06/
Nameless
The Better Choice
The Better Choice
Posts: 17415
Joined: 21 Jun 2005, o 17:41
Location: Silesia, Poland
Contact:

Post by Nameless »

Ciesze sie, ze jednak potrafimy sie nie zgadzac na spokojnie :) Poprawiacie mi humor z rana, panowie.

Do czesci dyskusji wlaczyc sie nie moge, bo mnie na mlotku po prostu nie bylo. Ciezko mi wiec oceniac decyzje sedziow. Skoro jednak wzbudzily takie kontrowersje, i to nie tylko ze strony "przegranych", to chyba nie byly te decyzje najlepsze.
Przemas wrote:podobnie angol ktory decydowal o ocenie koncowej znal sie na rzeczy
a zauwazyles moze, ze Anglicy z GW maja "slabosc" do pewnego stylu, ktory jest promowany w ich firmie? Na swoj uzytek nazywam to wojna stylistyczna z Rackhamem. Przejde teraz plynnie do kolejnej czesci twojej wypowiedzi:
Przemas wrote:"artyzm" (bueee, jak ja nie lubie tego slowa) musi isc krok w krok z dosknaloscia warsztatu rzemieslniczego ;) i opisem swiata z ktorego pochodzi model.
moze narzuca nam to pewne granice, jednakze wewnatrz nich mozemy poruszac sie swobodnie dajac upust naszej wyobrazni
nie do konca sie zgadzam. Rozmawiamy tu o malowaniu fantasy, nie historycznym, nie rozmawiamy tez o armii gracza, tylko pojedynczych modelach na konkursie. Nie widze powodu, dla ktorego moj slayer nie mialby miec czarnej czupryny, a ork brazowej skory. Oczywiscie chce, zeby praca (szczegolnie konkursowa) miala swoj klimat - zgodny lub nie z oficjalna wizja swiata. Tak przeciez ogladam figsy Rackhama (bez znajomosci uniwersum) lub PP (pobiezna znajomosc).
Przyjmuje do wiadomosci, ze na imprezie GW ta zgodnosc moze byc wymagana. Nawiazujac jednak do poprzedniego akapitu - zgodnosc ze swiatem i jego klimatem nie musi oznaczac zgodnosci stylistycznej.
Gdybys podal konkretny przyklad, ktory miales na mysli, mozemy pociagnac te dyskusje.
Image
hashmallum

Post by hashmallum »

Pomaluj dark elfa na rozowo (tentacle pink) - w zielonych ciuszkach i stojacego na pieńku :D Moze byc i idealny technicznie ale bedzie 'zdupy'. No chyba ze domalujesz mu żółte kropeczki na szacie ;)
Nameless
The Better Choice
The Better Choice
Posts: 17415
Joined: 21 Jun 2005, o 17:41
Location: Silesia, Poland
Contact:

Post by Nameless »

argument o spojnosci kolorystycznej sluszny, ale tego tematu nie podnosilem ;)
Zalozmy jednak, ze tegoz dark elfa - wbrew oficjalnej wizji gw - ja pomaluje z czarna skora (bo jestem fanem drowow z d&d), z czerwona szata (bo sobie ubzduralem, ze to mag ognia), a do tego postawie go na wyvernie (choc army book tego nie przewiduje). Zakladajac, ze wszystko wyglada spojnie, a technika jest bez zarzutu - czy taka pracabylaby gorsza tylko dlatego, ze jest niezgodna z wizja producenta?
Image
Demi_morgana
Chest of Colors
Chest of Colors
Posts: 15233
Joined: 9 Apr 2005, o 02:51
Location: Eldorado
Contact:

Post by Demi_morgana »

myśle ze to zalezy kto by sedziował... :?
jesli załozymy ze producent funduje nagrody i sedziuje jednoczesnie - mozne sie domyslac czego oczekuje :roll:
Image

Hobby blog

Katoliku uważaj!
Przemas

Post by Przemas »

hmmm.. chyba nie do konca precyzyjnie sie wyrazilem. mysle ze najlepiej jak posluze sie przykladem:
ImageClick to see full-sized image

mimo ze kolorostyka jest niestandardowa w porownaniu z ta "codexowa" (kolor skory raczej "drowowy"), a cala praca bardzo oryginalna, miesci sie jednak stylistyce swiata warhammera. autor mial jak najbardziej w okreslonych ramach swobode wyboru barw, konwersji etc. idzie to dodatkowo w parze z mistrzostwem technicznym.
taka jest juz specyfika GD - nie zapominajmy ze jest to konkurs GW.
o ile np. model warhammerowy pomalowany "rackhamowo" mialbu duze szanse w niezaleznym konkursie to podczas GD raczej nie zajmie pierwszego miejsca.
swoja droga jakis czas temu ogladalem prace arkaala (ex malarz rackham). gdy pracowal nad modelami do konfrontacji fekt byl piorunujacy, gdy nad modelami gw jakos to nie gralo.
stad tez mysle, ze gw nie tepi na konkursach pewnych technik malarskich etc. wystarczy przejrzec galerie demonowe zeby zobaczyc jaka panuje tam roznorodnosc prac, stylow, pomyslow. pilnuja po prostu zeby szlo to w zgodzie z tym co oni wymyslili :).

p.s. sorki ze skrobie nieco metnie i po "polskiemu" - siedze w robocie, a na scenie wlasnie na caly regulator brzeczy jakas kapela
Post Reply