[PL] Jak malowac "pod fotke"?

Jak ktoś osiągnął ten efekt? A jak ja bym mógł to zrobić?
Post Reply
Demi_morgana
Chest of Colors
Chest of Colors
Posts: 15233
Joined: 9 Apr 2005, o 02:51
Location: Eldorado
Contact:

[PL] Jak malowac "pod fotke"?

Post by Demi_morgana »

Ana wrote: Zdecydowanie Demon robi figurki pod fotki i wie, co zrobić żeby uzyskać szybki efekt. Przez to są rzeczy których nie dociąga w wykończeniu, bo wie, że to zbytnio nie wpłynie na efekt ostateczny i poświęca ten czas na zrobienie czegoś co przykuje oko, będzie efektowne i odciągnie jednoczenie oko od tych mniej dopracowanych miejsc.
hmmm... to moze mini tutorialik co przykuwa oko i jak sie maluje "pod fotki"? :pray:

Temat wydzielony z wątku o Marshallu Demon Colora
Mahoń
Image

Hobby blog

Katoliku uważaj!
Szary
Posts: 1584
Joined: 7 Aug 2005, o 00:15
Location: Czestochowa/Krakow - Poland
Contact:

Post by Szary »

Demi_morgana wrote: hmmm... to moze mini tutorialik co przykuwa oko i jak sie maluje "pod fotki"? :pray:
Bodajze Picassa kiedys zapytano: "Jak on smie sprzedawac namalowane 2 kwadraty za $1000. Przeciez to 5 min roboty!"
Picasso odparl: "Owszem. Ale ja sprzedaje doswiadczenie swojego zycia!"

No jakos tak to szlo :)

Heh, chetnie poslucham porad Demona, bo jak mowi Ana, namaluje freski a`la Rafaell a na fotce wyjdzie tylko modernistyczna mozaika...
Ale po sesji pokaze wam jeszcze lepsze freehandy :twisted: A co! :bandana:
Szary

Image
mahon
Super Villain
Super Villain
Posts: 23961
Joined: 31 Mar 2005, o 23:36
Location: Poznan, Poland
Contact:

Post by mahon »

Ana wrote:Mam figurki Demona w domu i mam je na zdjęciach. Moim zdaniem fotki Demona prac milsze są oku,
(...)
Oko w zupełnie inny sposób postrzega figurkę niż obiektyw i niestety dla wielu to jest niemiłe zaskoczenie, gdy widzą swoje prace w dwu wymiarze. Reasumując: subtelne przejścia nie mają prawa bytu na fotografii. Obiektyw je po prostu ignoruje ;)
Troche nie do końca tak....
powiem po chamsku i brutalnie (a co? mogę! adminem jestem ;) ;) ;) - zartuje oczywiście)

Subtelne rzeczy wspaniale wychodzą na zdjęciach, ale żeby je docenić potrzebna jest większa fotka. Dlatego też figurki historyczne w dużych skalach tak powalają na CMON efektem - bo są subtelne, często nie przekombinowane i stonowane. Ale do tego fotki są odpowiednio większe - widać wówczas i detale, i subtelności rzeźby i koloru. A że wiele z tych modeli jest dość duża - przesada kolorystyczna zepsułaby efekt, więc można sobie pozwolić na duże fotki i subtelne kolorki.

Co innego kolorowe i jaskrawe malowanie. Tu "klasykiem gatunku" jest Demon Color. Jego figurki są często tak naładowane silnymi kontrastami - i to się doskonale prezentuje na fotkach. Zwłaszcza jeśli fotki nie są bardzo duże. Nie powiem, że nie umie pomalować starannie, ale często widziałem ... techniczne niedoróbki, które jednak na zdjęciach nijak nie psuły efektu. Demon Color - jak napisała Ańa - ma doskonałe oko i wie co zrobić żeby osiągnąć swój efekt jak najwydajniej wykorzystując swój czas i pracę. Tego mu BARDZO zazdroszczę, choć jego styl nigdy nie był i nie będzie moim ulubionym. Docenić jednak należy, co zresztą szeroka publika już doceniła ;)

Co do figurki Szarego, to on sam dobrze wie, co sknocił - freehandy były śliczne i wyglądały bardzo ładnie nawet w wielkich powiększeniach. Podobnie zbroja - na pierwszy rzut oka była czarna i nijaka (tak, mówię o Emeperor's Championie) ale z bliska i po wnikliwej obserwacji było widać, że rzeczywiście jest rozjaśniona. Widoczne było to na wielkich fotkach - 2x większych niż zwykle. Ale wtedy wychodziły boleśnie niedoróbki - jak np. nie pomalowane nity, i największy grzech Szarego - ten obleśny lakier, który przy takim powiększeniu świecił się jak psu... [sami wiecie co] ;) Duże fotki nie wybaczają niedoróbek.

I tu dochodzimy do sedna sprawy - subtelności są cacy i ślicznie wychodzą na fotkach. Ale muszą to być fotki na tyle duże, żeby te subtelności na nich nie zniknęły. Z wszystkimi tego konsekwencjami.
Oglądanie kolorowych i kontrastowych prac na wielkich fotach może niejednego przyprawić o atak padaczki albo przynajmniej tymczasową ślepotę, ale na mniejszych fotkach ten kontrast pomaga. A przy okazji techniczna maestria schodzi na drugi plan - mniejszą wagę można przywiązać do gładkości przejść a większą do kompozycji kolorów i kształtów. Tak mi się wydaje :roll: Nie jest to jakaś "mądrość ostateczna", ale takie moje luźne przemyślenia...

A jeśli ktoś zarzuci Kubie, że "eee, maluje kolorowo bo nie umie starannie" ot chyba jest w błędzie. Czy Van Gogh nie był wielkim malarzem bo na jego obrazach brakuje gładkich przejść? Czy w malowaniu figurek liczy się tylko "zegarmistrzowska precyzja" czy także gust, styl, umiejętność bycia rozpoznawalnym? Bo moim zdaniem i jedno i drugie zasługują na pochwałę.

A żeby nie było załkiem nie na temat: mimo, że jak na Demon Colora figurka jest dość stłumiona kolorystycznie, to jak dla mnie jest i tak pstrokata. (czytaj: zostanie doceniona przez wielu ludzi, a chyba ... o to chodzi? ;) )
-- Mahoń

Image

Back in the garage with my bullshit detector
Ana
Painting Mum
Painting Mum
Posts: 3418
Joined: 9 Apr 2005, o 02:49

Post by Ana »

No pewnie, że fajnie byłoby zobaczyć kilka chwytliwych trików :D
Kilka rozgryzłam widząc na żywo figurki, bo tak łatwiej dopatrzeć się techniki: Np. jak malujesz uproszczoną wersję łusek w NMM :D
-- Ańa

Image
mahon
Super Villain
Super Villain
Posts: 23961
Joined: 31 Mar 2005, o 23:36
Location: Poznan, Poland
Contact:

Post by mahon »

Szary wrote:Bodajze Picassa kiedys zapytano: "Jak on smie sprzedawac namalowane 2 kwadraty za $1000. Przeciez to 5 min roboty!"
Picasso odparl: "Owszem. Ale ja sprzedaje doswiadczenie swojego zycia!"
dokladnie to chcialem jeszcze przytoczyć. :idea:
a całkiem niedawno na angielskim forum (choć zaczęło się od francuskiego) krytykowano jedną osobę, która potrafi szybko robić coś, co się podoba innym.

jak tacy jesteście sprytni, że myślicie "tak to każdy może" to czemu tego nie robicie? ;) :lol:

a co do trików, to przedzielę ten temat i może ktoś coś ciekawego doda... bo pewnie większość z nas ma swoje ulubione pomysły na to co dobrz wychodzi na fotkach :P
-- Mahoń

Image

Back in the garage with my bullshit detector
DEMON_COLOR

Post by DEMON_COLOR »

Ołłł GaaaDDD =PP I znowu temat fotek... :? ehhh ludzie, ludzie... =PP I jeszcze jakieś kurde triki i tutoriale :o ...aaaaa
Mahon wrote:A jeśli ktoś zarzuci Kubie, że "eee, maluje kolorowo bo nie umie starannie" ot chyba jest w błędzie.
O dziękuję Michale =D No wlasnie nie chce słyszeć takich rzeczy. Pokaże wam pod koniec przyzłego tygodnia figurkę pomalowaną "technicznie" ale w tej samej jasnej tonacji. Technicznie będzie dopieszczona bo w kładam w nia serce =) I zeobie takie samo zdjęcie jak zwykle. I sobie porównacie foty "zwykłej figurki na aukcje" i "niezwykłej figurki na aukcje". A wczesniej to ją zaniose do Ani i Mahonia =P Ale w sumie oni już widzieli poczatki - o LYkaiu mówie.


CO do tutorialu to ja moge o tym pomyśleć, chociaz szczerze mówiąc nie uważam ,żebym jakieś triki stosował podczas malowania które zwiększają efektywność figurki na zdjęciu :P
mahon
Super Villain
Super Villain
Posts: 23961
Joined: 31 Mar 2005, o 23:36
Location: Poznan, Poland
Contact:

Post by mahon »

ja myślę, że Kuba nie stosuje trików tylko maluje po swojemu. a że ma fotogeniczny styl to inna sprawa :)

to co miałem na myśli, to tyle, że każdy z nas czasem pewnie ma taki swój pomysł: "acha, to nieźle wygląda na fotce!"
ja na przykład uważam że głębsze cieniowania i rozjaśnienia ładnie wychodzą na większości fotek - nie powiem, że przejścia nie mają być gładkie ;) ale po prostu przy czymś tak małym jak figurka światłocieniowi można trochę pomóc :)
-- Mahoń

Image

Back in the garage with my bullshit detector
Kotlet_Schabowy

Post by Kotlet_Schabowy »

Troche sie temat rozwinął :D

Pozwolę sobie poruszyć jeszcze jedną rzecz.

Moim zdaniem subtelne przejscia są o wiele bardziej realistyczne niż kontrastowe przechodzenie odcieni. Przecież w żadnym wypadku czerwony płaszcz nie będzie żółty na końcach gdy lekko powieje wiatr! Aczkolwiek takie kontrastowe przejscie kolorów wygląda bardzo ciekawie,ponieważ nadaje figurce dynamizmu. Jeżeli chodzi o mnie to wolę stosować gładkie przejscia tym bardziej ,że wiekszość figurek maluje dla siebie do grania,a jak już ktoś mi zleci pomalowanie jakiegos figsa również staram się stosować subtelne przejscia (dobrze powiedziane swoją drogą),gdyż wątpie by dana osoba wystawiała na CMON zdjecia otrzymanej odemnie figurki. Model ma służyć jej do przyjemnego grania i zdobywania punktów na turniejach. Ktoś kiedyś powiedział,że efekt liczy się na żywo i moim zdaniem ma cholerną racje.
Ana
Painting Mum
Painting Mum
Posts: 3418
Joined: 9 Apr 2005, o 02:49

Post by Ana »

dobrze gada! PIWA MU!
-- Ańa

Image
Post Reply