Nameless wrote:Marta wrote:Swoja droga macie jakis pomysl jak walczyc z paproszkami co sie przylepiaja ciagle do farby? Bo gdyby nie to, toby mi sie calkiem to olejowanie podobalo;]
czesciej kurze scierac?

bardzo smieszne;p
szczegolnie jak sie ma futro ktore dokonuje zlosliwego desantu klakow w najmniej odpowiednich miejscach;p
a tak serio to nie kurz wlasciwie tylko te klaczki z papierowych recznikow, o ktore wycieram pedzel. Moze sprobuje sie ze szmata? Ale szmata tez ma wlokna w sumie;/
Nameless wrote:ekhm, tak, oleje znaczy sie... tez sobie je kiedys obiecywalem, ale w koncu powiedzialem ze najpierw opanuje jako tako akryle. oleje poszly do hall of shame

nie powiem, ze jest lekko;p czuje sie po wczoraj calkiem tak jakbym od nowa uczyla sie malowac;p ale moze pozniej bede miala odwage sprobowac wetblendingu?? kto wie;p
Nameless wrote:skory istotnie bardzo ladne, ale juz na jego skorze i wlosach to nic ciekawego na razie. oczywiscie zakladam, ze te elementy to duzo wczesniejszy etap wipowy niz elementy skorzane.
nawet nie tyle wczesniejszy wip (przynajmniej w przypadku skory, bo wlosow prawie nie ruszylam) co 'metoda prob i bledow' jak i same bledy;p
probowalam dodawac cien jak przy akrylach, stopniowo, na skorzniach lepiej sie juz do tego zabralam. licze na to ze uda mi sie to poprawic dzisiaj:D
Nameless wrote:@Marta, Slawol - dzieki za komentarze w moim temacie. podziekowania tutaj, bo szybciej je znajdziecie

hehe;] jak Slawol napisal, cosik swieci, cosik blyska, to sie zaglada:D
'eM