W razie jakby komus nie chcialo sie zagladac na angielska czesc forum: foty z Euro.
Nie wymiataja jakoscia niestety, ale warunki oswietleniowe i gestosc tlumu nie pozwolila na lepsze (btw niechcacy raz siadlam kolesiowi na kolano jak probowalam robic fotke;p bylo smisznie... ale kolesiowi chyba sie podobalo).
Nie robilam fot poza sala konkursowa i kilkoma galeriami, bo po prostu bylam za bardzo zajeta socjalnym aspektem imprezy i uciekaniem przed sprzedawcami potworami, ktorzy bezczelnie kusili cala ta cudownoscia, ktora mieli na straganach
pzdr
m
Last edited by mahon on 21 Sep 2011, o 10:01, edited 1 time in total.
Reason:[PL] w temacie
Jak zobaczylam prace z kategorii historycznych to uznalam ze nie pozostaje mi nic lepszego niz zlozyc pedzle i zajac sie szydelkowaniem albo czyms w ten desen.
Ignis wrote:Coś niesamowitego, taka ilość świetnych prac robi ogromne wrażenie, fajnie by było zobaczyć na żywo to wszystko.
Hehehe no troche oczy mi wypalilo;]
Robie teraz artykul podsumowujacy pewne triki i sztuczki, ktore udalo mi sie podpatrzec, bede sie podpierala zblizeniami figsow:) Mam nadzieje, ze wyjdzie mi cos ciekawego.
Właśnie skończyłem podziwiać galerię. Jednym słowem: WOW!!
Ależ zazdroszczę Tobie możliwości podziwiania tego wszystkiego na żywo.
Poziom bardzo wysoki, no i Twoja praca się pojawiła (jaki wynik?).
Kurcze, ale wybór!
Sprzedawcy potwory? - zechcesz rozwinąć? Mniemam, że chodzi o kapitalną ofertę, którą kusili? Jak z tym socjalnym aspektem imprezy było?
Dzięki z fotorelację, czekam na artykuł.
Pozdrawiam.
O wynikach pisalam chyba w watku 'Figurken', ale moge sie powtorzyc:
Smart Max Lord Marquis de Carabas - nic
Rackham Eclipsante - nominowana (cos w desen first cuta jak mniemam)
Smart Max Little Alice - zloto.
System oceniania byl open, wiec w mojej kategorii zlota bylo sztuk 6 razem z moja praca.
Sprzedawcy potwory: no dokladnie tak jak piszesz... kusili, namawiali i w ogole robili mi zle w portfel:( A oferta byla faktycznie bardzo bogata, od duzych marek po niszowe produkty, sporo roznych podstawek drewnianych, duuuzo historycznych modeli, troche pojazdow i innych takich. Nawet sklepy z narzedziami sie pojawily. Jak dla mnie mega wypas.
Co do aspektu socjalneo, to mialam niewatpliwa przyjemnosc zintegrowac sie z czlonkami angielskiego forum na ktorym sobie troche dzialam: Platoon Britannica i z paroma osobami z The Basement. Fantastyczni ludzie, wspaniali malarze. Przeuroczy wieczor i pyszny guiness:D Czego chciec od zycia wiecej?