Według mnie chłopaki mają rację.
Takie malowanie jest fajne, ale kiedy kryształ 'sięga figurce do kolana', a te z tego co widzę są olbrzymie.
Czy nie są zbyt duże?
(i powiedziała to ta, co upstrzyła podstawki w kryształach

)
Kompozycję wymyśliłeś świetną, tylko czy tak duże elementy nie pomalowałeś w zbytnim uproszczeniu?
Malowanie na moje oko jest poprawne i staranne. Ale prócz tego w moim odczuciu bardzo zachowawcze - miejscami mogłeś pogłębić cień, albo dodać pęknięcia, albo mniejsze płaszczyzny/ścianki.
Dodanie trzeciego koloru może wydawać się nie łatwą sprawą, zwłaszcza na tak dużych powierzchniach - wcale bym Ci się nie dziwiła gdybyś nie odważył się na ten krok.
Wiem, że to wszystko zależy od możliwości czasowych i pokładów zapału.

Właśnie - a model jest już pomalowany? Bo może lepiej powymądrzajmy się jak zobaczymy podstawkę w zestawieniu z modelem
