Hej, witaj na forum!
Jak na początki to jest naprawdę dobrze. Powiem Ci tylko to, co chciałem wcześniej powiedzieć przy tamtym kapturku
Kolory już rozjaśniasz, ale cieni nie ma wcale. Masz tylko położoną bazę, na nią dodajesz kilka odcieni rozjaśnień i nic poza tym. Teraz czas dodać także trochę cieni w zagłębieniach. Na początek proponuję Ci zwykłego washa. Ale starannie, bez zalewania całego modelu, chyba że chcesz zmienić odcień skóry po drodze...
Wystarczy zapuścić wszystkie głębsze momenty na modelu kolorem bazowym z dodatkiem czegoś ciemniejszego, np. brązu Scorched Brown lub podobnego. Cienką warstwę, którą trzeba kontrolować i zbierać nadmiar farby, żeby Ci nie popsuła dotychczasowej pracy. Dzięki temu uzyskasz cień z innego koloru i jednocześnie skóra będzie bardziej urozmaicona. Jeśli do koloru skóry dodasz czerni, to kolor momentalnie stanie się brudny. Można, pewnie że można, ale później - jak już zrobisz jeden wash z innym kolorem, byle nie czarnym na samym początku. Wtedy możesz jeszcze mocniej podkreślić cienie dodając czerni i wlewając niewielkie ilości w zagłębienia, pozostawiając trochę poprzedniego washa. Możesz także zamiast tego zrobić washa z samego Dark Angels Green, to taka właśnie ciemna, butelkowa zieleń.
Futro na tyłku i bandaże też można jeszcze zalać washem, choć te ostatnie są niezłe już.
Możesz się także pokusić o zmianę zabarwienia skóry, zwyczajnie dodając do zieleni trochę koloru skóry. Wtedy malując np. same kostki na łapach, kości policzkowe, czy też wargi lub uszy - także urozmaicisz swoją pracę. Nie są to trudne zabiegi, a na pewno podniosą efekt wizualny modelu. Później z kolei do tego odcienia znów możesz dodać odrobinę bieli (lub odcienia bliskiego Bleached Bone) i rozjaśnić same końce.
Co tam jeszcze... A, pazury i zęby. Proponuję zacząć malować od jakiegoś brązu, a potem dodawać jaśniejszego odcienia. Na razie to są tylko białe, a widać, że nakładanie prostych rozjaśnień już Ci nieobce. Oczy potrafisz namalować i trafisz w punkty, więc myślę, że przy odrobinie wysiłku i spokojnym, cierpliwym malowaniu, uda Ci się równie dobrze pomalować kły i pazury więcej niż jednym odcieniem. A same oczy możesz ożywić, dodając do tej czerwieni np. żółtego i malując ostrożnie same środki.
I to chyba na razie tyle. Więcej warstw i kombinacji z odcieniami na pewno przyjdzie z czasem
Pozwodzenia!