[PL] Nora Sławola [17.03.17 - Cornelius]
Forum rules
Prosimy, abyście w tym dziale starali się zamieszczać prace i dyskusje na temat gotowych modeli. Jeśli macie fotki WIP (tzn. z przebiegu prac), to zamieśćcie je w stosownym dziale i ewentualnie podajcie link do takiego tematu w poście z gotową pracą.
Prosimy, abyście w tym dziale starali się zamieszczać prace i dyskusje na temat gotowych modeli. Jeśli macie fotki WIP (tzn. z przebiegu prac), to zamieśćcie je w stosownym dziale i ewentualnie podajcie link do takiego tematu w poście z gotową pracą.
Re: [PL] Warsztat Slawola (05.10.10 - DragonRune Orcs)
jak dla mnie to te modele są spójne z tym pierwszym. mi się podobają, ale czytelne to raczej nie są. pewnie poniekąd jest to wina przeładowanej detalami rzeźby, a częściowo obranego stylu malowania. wiem że umiesz czytelniej, ale wolisz tak. trochę szkoda, ale jeśli ci tak przyjemniej to twój wybór. jak wspomniano - są tu naprawdę udane elementy: krew, metaliki,tatuaże, biceps...
Re: [PL] Warsztat Slawola (05.10.10 - DragonRune Orcs)
Bardzo ... orkowe
Istotnie troche nieczytelne ,ale maja klimat .W klocku taka banda musiałaby super wyglądać .

Re: [PL] Warsztat Slawola (05.10.10 - DragonRune Orcs)
Jak już wspominałem, nie jestem do końca zadowolony z tych modeli...
Może to wina pracy konkursowej, którą robię trochę inaczej, niż zwykle maluję i bardziej mi się podoba (i na pewno jest czytelniejsza). A może wina czasu malowania tych dwóch. Lubię swoje malowanie, ale coś mi tym razem zaczęło przeszkadzać 
Może kiedyś znajdę odpowiedź. Dzięki Wam za komentarze
Może kiedyś znajdę odpowiedź. Dzięki Wam za komentarze
Re: [PL] Warsztat Slawola (05.10.10 - DragonRune Orcs)
oho to chyba znaczy, że Twój styl ewoluuje. Czekam więc na następne prace z niecierpliwością.
Re: [PL] Warsztat Slawola (05.10.10 - DragonRune Orcs)
Wiesz, że chyba trafiłaś... 
Re: [PL] Warsztat Slawola (05.10.10 - DragonRune Orcs)
Rzeczywiście mało czytelnie ale z klimatem.
Albo tak to wyszło na fotkach albo te modele mają okropnie wyrzeźbione ręce (od ramienia po dłonie).
To co, mówisz że jednak pójdziesz w stronę czytelności modeli ?
Chyba dobry wybór 
Albo tak to wyszło na fotkach albo te modele mają okropnie wyrzeźbione ręce (od ramienia po dłonie).
To co, mówisz że jednak pójdziesz w stronę czytelności modeli ?
Re: [PL] Warsztat Slawola (05.10.10 - DragonRune Orcs)
Chyba w ogóle mi się coś zmienia
Ale to czas pokaże, na razie męczę zlecenia znów... 
A w tzw. międzyczasie - moja praca na Hussara 2010.
Mam też krótką recenzję na temat tego modelu, przygotowaną podczas budowy i teraz wrzucę przy okazji:
Prezentowany zestaw skompletowałem z dostępnych na stronie Forge World części. Opakowanie zawiera elementy potrzebne do złożenia samego modelu Dreadnoughta, ale bez ramion - te trzeba sobie dobrać samemu, każde oddzielnie.
Prezentowany zestaw to:
1. NURGLE DREADNOUGHT nr kat. IA-CSM-D-023
2. NURGLE DREADNOUGHT POWER CLAW (LEFT ARM) nr kat. IA-CSM-D-024
3. NURGLE DREADNOUGHT HEAVY BOLTERS (RIGHT ARM) nr kat. IA-CSM-D-025
Woreczek z Dreadnoughtem zawiera 13 elementów: korpus modelu (składający się z przodu oraz oddzielnie doklejanej tylnej płyty z rurami wydechowymi), dwie stopy, dwa wyrzutniki granatów, nogi, sztandar, szmatkę do zamontowania między nogami Dreadnoughta, dodatkową płytę pancerza do zamontowania z tyłu, reflektory i broń oraz 60mm okrągłą podstawkę. Woreczek z prawym ramieniem (Heavy Bolter) zawiera jeden element ze wszystkimi detalami. W torebce z lewym ramieniem (Power Claw) znajdziemy 7 elementów składających się na całą część: ramię z mocowaniem (3 części) oraz 4 szpony.
Części odlane są z największą dokładnością i dbałością o najdrobniejsze detale. A tych jest naprawdę mnóstwo, do tego można dodać kilka "smaczków", jak np. mucha chodząca po sztandarze, czy też głowa wkomponowana w jedną z nóg. Ilość otworów, kolców oraz innych detali typowych dla Choasu na pewno zmusi do wielogodzinnej malarskiej pracy nad tym modelem, jeśli będziemy chcieli uzyskać dobre rezultaty. Modele tego typu na pewno są treningiem cierpliwości i silnej woli, bo na pomalowanie tego wszystkiego trzeba będzie poświęcić mnóstwo czasu.
Żywiczny zestaw prezentuje bardzo wysoki poziom wykonania, ale tworzywo to ma też swoje minusy. Do największych z nich należy bardzo duża kruchość materiału, więc przy montażu należy być bardzo ostrożnym, żeby nie uszkodzić najdrobniejszych detali. W moim egzemplarzu jeden kolec na tylnej płycie pancerza oraz róg na hełmie Dreadnoughta są ułamane, ale nie znalazłem brakujących elementów w woreczku (ubytki zaznaczyłem na zdjęciu czerwonymi okręgami). Prawdopodobnie doszło do uszkodzenia już na etapie firmowego pakowania. Nie stanowi to jednak problemu, gdyż do Chaosu, a zwłaszcza Nurgle'a pasuje większość kolców i czaszek, więc ubytek bardzo łatwo będzie można uzupełnić. Można też do tego celu wykorzystać masę modelarską, np. Green Stuff lub Milliput. Mi się nie chciało, to sobie zostawiłem jako uszkodzone, trochę tylko "podrasowałem" zniszczenia nożykiem
Wszystkie elementy mają pozostałości po procesie technologicznym: nadlewki i "tagi" oraz wlewy doprowadzające, które należy ostrożnie usunąć. Żywica jest materiałem twardym, ale kruchym i jednocześnie bardzo łatwo poddaje się obróbce. Należy być jednak ostrożnym, gdyż zbyt mocne traktowanie delikatnych elementów (cięcie, uginanie), może je uszkodzić – przy dużym nacisku np. cążków, sąsiednie elementy mogą nam popękać, więc lepiej odcinać nadmiar materiału stopniowo. Same nadlewki mają grubość ułamka milimetra, więc ich usunięcie nie stanowi żadnego problemu, ale trzeba to zrobić dokładnie i starannie. Nie zauważyłem za to linii łączenia formy, co jest zresztą normalne przy zestawach żywicznych - zdarzają się bardzo rzadko, a jeśli już są, to słabo widoczne i łatwe do usunięcia.
Sam montaż modelu nie powinien nastręczyć problemów nikomu. Części żywiczne charakteryzują się duża dokładnością i są z reguły dobrze spasowane ze sobą.
Należy jedynie pamiętać o tym, że do klejenia modeli żywicznych najlepiej jest używać klejów cyjanoakrylowych. Przed samym malowaniem należy model odtłuścić (np. roztworem wody z płynem do mycia naczyń lub z mydłem), gdyż żywica jest materiałem dość tłustym i farba nie będzie przylegać do powierzchni, co może irytować i sprawiać problemy przy dalszym malowaniu.
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Model polecam każdemu jako ozdobę kolekcji bądź wyróżniający się element armii Chaosu.
================================================================================
A odnośnie samego malowania... Męczyłem model od ok. połowy sierpnia, z początku z dużym zacięciem, później czas mnie ograniczał i zwolniłem tempo. Malowanie miało być już z tych "nowszych", wyraźniejszych, ale mimo wszystko brudne
Sam etap malowania to wiele godzin nakładania farby, poprawiania, wściekania się i znów poprawiania i znów wściekania się...
Jak grzyby po deszczu zaczynały wyrastać pęcherze, pryszcze i inne detale, których wcześniej jakoś nie było widać...
A wszystko trzeba zaznaczyć i pomalować. Dał mi w kość ten model, osobiście jestem z niego zadowolony, choć już teraz wiem, co mógłbym zrobić lepiej. Ale to następnym razem. Wiele rzeczy mi wyszło zgodnie z oczekiwaniami, poza podstawką, którą miałem zamiar zrobić trochę inaczej, ale się okazało, że jednak nie wyrobię, bo sztuczna woda za długo schnie i stygnie i ograniczyłem się do uproszczonej wersji podstawki.
A pajęczynę bezczelnie zmałpowałem z pracy Bohuna, bo mi się zwyczajnie podobał pomysł
Nic to - nie udało się zawalczyć na konkursie, ale na fotkach model wygląda chyba nieźle
Dzięki wielkie Jury za szybką opinię nt. tego modelu i krytykę
Jeśli coś jeszcze jest do obgadania, to oczywiście zapraszam 
Click to see full-sized image
Mahoń, dziękuję za zdjęcia.
A w tzw. międzyczasie - moja praca na Hussara 2010.
Mam też krótką recenzję na temat tego modelu, przygotowaną podczas budowy i teraz wrzucę przy okazji:
Prezentowany zestaw skompletowałem z dostępnych na stronie Forge World części. Opakowanie zawiera elementy potrzebne do złożenia samego modelu Dreadnoughta, ale bez ramion - te trzeba sobie dobrać samemu, każde oddzielnie.
Prezentowany zestaw to:
1. NURGLE DREADNOUGHT nr kat. IA-CSM-D-023
2. NURGLE DREADNOUGHT POWER CLAW (LEFT ARM) nr kat. IA-CSM-D-024
3. NURGLE DREADNOUGHT HEAVY BOLTERS (RIGHT ARM) nr kat. IA-CSM-D-025
Woreczek z Dreadnoughtem zawiera 13 elementów: korpus modelu (składający się z przodu oraz oddzielnie doklejanej tylnej płyty z rurami wydechowymi), dwie stopy, dwa wyrzutniki granatów, nogi, sztandar, szmatkę do zamontowania między nogami Dreadnoughta, dodatkową płytę pancerza do zamontowania z tyłu, reflektory i broń oraz 60mm okrągłą podstawkę. Woreczek z prawym ramieniem (Heavy Bolter) zawiera jeden element ze wszystkimi detalami. W torebce z lewym ramieniem (Power Claw) znajdziemy 7 elementów składających się na całą część: ramię z mocowaniem (3 części) oraz 4 szpony.
Części odlane są z największą dokładnością i dbałością o najdrobniejsze detale. A tych jest naprawdę mnóstwo, do tego można dodać kilka "smaczków", jak np. mucha chodząca po sztandarze, czy też głowa wkomponowana w jedną z nóg. Ilość otworów, kolców oraz innych detali typowych dla Choasu na pewno zmusi do wielogodzinnej malarskiej pracy nad tym modelem, jeśli będziemy chcieli uzyskać dobre rezultaty. Modele tego typu na pewno są treningiem cierpliwości i silnej woli, bo na pomalowanie tego wszystkiego trzeba będzie poświęcić mnóstwo czasu.
Żywiczny zestaw prezentuje bardzo wysoki poziom wykonania, ale tworzywo to ma też swoje minusy. Do największych z nich należy bardzo duża kruchość materiału, więc przy montażu należy być bardzo ostrożnym, żeby nie uszkodzić najdrobniejszych detali. W moim egzemplarzu jeden kolec na tylnej płycie pancerza oraz róg na hełmie Dreadnoughta są ułamane, ale nie znalazłem brakujących elementów w woreczku (ubytki zaznaczyłem na zdjęciu czerwonymi okręgami). Prawdopodobnie doszło do uszkodzenia już na etapie firmowego pakowania. Nie stanowi to jednak problemu, gdyż do Chaosu, a zwłaszcza Nurgle'a pasuje większość kolców i czaszek, więc ubytek bardzo łatwo będzie można uzupełnić. Można też do tego celu wykorzystać masę modelarską, np. Green Stuff lub Milliput. Mi się nie chciało, to sobie zostawiłem jako uszkodzone, trochę tylko "podrasowałem" zniszczenia nożykiem
Wszystkie elementy mają pozostałości po procesie technologicznym: nadlewki i "tagi" oraz wlewy doprowadzające, które należy ostrożnie usunąć. Żywica jest materiałem twardym, ale kruchym i jednocześnie bardzo łatwo poddaje się obróbce. Należy być jednak ostrożnym, gdyż zbyt mocne traktowanie delikatnych elementów (cięcie, uginanie), może je uszkodzić – przy dużym nacisku np. cążków, sąsiednie elementy mogą nam popękać, więc lepiej odcinać nadmiar materiału stopniowo. Same nadlewki mają grubość ułamka milimetra, więc ich usunięcie nie stanowi żadnego problemu, ale trzeba to zrobić dokładnie i starannie. Nie zauważyłem za to linii łączenia formy, co jest zresztą normalne przy zestawach żywicznych - zdarzają się bardzo rzadko, a jeśli już są, to słabo widoczne i łatwe do usunięcia.
Sam montaż modelu nie powinien nastręczyć problemów nikomu. Części żywiczne charakteryzują się duża dokładnością i są z reguły dobrze spasowane ze sobą.
Należy jedynie pamiętać o tym, że do klejenia modeli żywicznych najlepiej jest używać klejów cyjanoakrylowych. Przed samym malowaniem należy model odtłuścić (np. roztworem wody z płynem do mycia naczyń lub z mydłem), gdyż żywica jest materiałem dość tłustym i farba nie będzie przylegać do powierzchni, co może irytować i sprawiać problemy przy dalszym malowaniu.
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized imageModel polecam każdemu jako ozdobę kolekcji bądź wyróżniający się element armii Chaosu.
================================================================================
A odnośnie samego malowania... Męczyłem model od ok. połowy sierpnia, z początku z dużym zacięciem, później czas mnie ograniczał i zwolniłem tempo. Malowanie miało być już z tych "nowszych", wyraźniejszych, ale mimo wszystko brudne
Jak grzyby po deszczu zaczynały wyrastać pęcherze, pryszcze i inne detale, których wcześniej jakoś nie było widać...
A pajęczynę bezczelnie zmałpowałem z pracy Bohuna, bo mi się zwyczajnie podobał pomysł
Nic to - nie udało się zawalczyć na konkursie, ale na fotkach model wygląda chyba nieźle
Dzięki wielkie Jury za szybką opinię nt. tego modelu i krytykę
Click to see full-sized imageMahoń, dziękuję za zdjęcia.
Re: [PL] Warsztat Slawola (31.10.10 - FW Nurgle Dreadnought)
Dzieki slawol za ciekawy opis co dostaje sie zamawiajac model z FW!
Co do modelu to chetnie poznam zdanie sedziow:) Wydaje mi sie, ze twoj dredzio startowal w najsilniej obstawionej konkurencji.
Samo malowanie mi sie podoba i chyba jest zdecydowanie czytelniejsze niz ostatnie prace. Podstawka wydaje mi sie odstaje poziomem od modelu. No i na koniec dodam, ze ten model duzo bardziej podoba mi sie na zdjeciach niz w rzeczywistosci.
Zachowujesz go dla siebie czy idze pod mlotek?
Co do modelu to chetnie poznam zdanie sedziow:) Wydaje mi sie, ze twoj dredzio startowal w najsilniej obstawionej konkurencji.
Samo malowanie mi sie podoba i chyba jest zdecydowanie czytelniejsze niz ostatnie prace. Podstawka wydaje mi sie odstaje poziomem od modelu. No i na koniec dodam, ze ten model duzo bardziej podoba mi sie na zdjeciach niz w rzeczywistosci.
Zachowujesz go dla siebie czy idze pod mlotek?
miniatures painted:
2011 - 83, 2012 - 38, 2013 - 45, 2014 - 56, 2015 - 95, 2016 - 106, 2017 - 22
2011 - 83, 2012 - 38, 2013 - 45, 2014 - 56, 2015 - 95, 2016 - 106, 2017 - 22
Re: [PL] Warsztat Slawola (31.10.10 - FW Nurgle Dreadnought)
Był przeznaczony na sprzedaż jeszcze przed zakupem 
-
Theotril
Re: [PL] Warsztat Slawola (31.10.10 - FW Nurgle Dreadnought)
Ohh, w rzeczy samej świetny opis. Jeśli chodzi o malowanie, to model nurglowy w pełnym tego słowa znaczeniu. Ogólnie to mi się podoba jedyne co, to brakuje mi wyostrzeń części elementów. Może one są, ale na zdjęciu tego nie widać. Tył sztandaru mi się nei podoba.





