Przyłączam się do pytania? Czy jakoś to konserwujecie?
W tym roku znalazłem na Mazurach genialne ustrojstwo rosnące na drzewach - takie sympatyczne krzaczory. Wyschnięte już są i czekają na swój czas ale zastanawiałem się co z tym robić...
Z tego co widzę na powyższym zdjęciu, to rzeczywiście kamyczki, porosty i jakieś korzonki + ewentualnie trawka elektrostatyczna (do dostania w każdym sklepie modelarskim). Zresztą gdzieś widziałem pakowane dla leniwych farbowane porosty.
Co do konserwacji, to może spróbować moczyć w glicerynie - wiem że w ten sposób są konserwowane gałązki asparagusa (do dostania w kwiaciarni), używane przez modelarzy jako gałązki iglaków. Gliceryna nie dość że konserwuje, to jeszcze dzięki niej gałązki są cały czas elastyczne, więc się nie łamią po wyschnięciu. Spirytus z drugiej strony ma działanie odwadniające, więc rośliny w nim wymoczone będą suche i kruche (nawet mi się zrymowało ).