też kiedyś jezdziłem maluszkiem tylko tamten nie miał gatlinga na dachu ..Miesiąc i dziewięć dni mi maluchy zajęły.
BTW czym se od siebie różnią Milliputy .. bo w ofercie jest ich z 5 . ??
też kiedyś jezdziłem maluszkiem tylko tamten nie miał gatlinga na dachu ..Miesiąc i dziewięć dni mi maluchy zajęły.
Jakoś nie mogę się przekonać do obłocenia modeli. Widział sporo fajnych prac, ale no nie wiem... Na pewno kiedyś spróbuję, do pomalowania mam jeszcze jednego Land Raidera i jednego Razorbacka... Z tym że niekoniecznie w tym roku. Póki co mam dość pojazdów. Czas zająć się zwyklakami i skończyć armię na 1,5k.Ana wrote:Oooo a na czołgach pergaminy wyszły popisowo
Wiesz czego mi brakuje u czołgów? Okurzenia albo obłocenia gąsienic ... są podniszczone, ale robią wrażenie wystawionych na hali muzealnej - albo jak by były garażowane![]()
Masz sporo racji. Z części pergaminów nie jestem zadowolony. Podobnie ma się sytuacja z mieczami. Jednakże leniwie do tego podchodząc nie chce mi się już tego poprawiać. Idę dalej, bo została mi cała masa modeli, a z czasem coraz gorzej.Oddział też fajny. Pergaminy i miecze wydają mi się jedynie odstawać jakościowo ... no i nie wiem, czy oczy nie robiłyby bardzie świetlnego wrażenia gdyby oko pomalowane było o ton jasniejszą czerwienią od blasku/poświaty na pancerzu. Czarny pancerz teoretycznie powinien pochłaniać światło i przez to kolor blasku powinien być bardziej stłumiony. Natomiast na białym pancerzu np. blask powinien być jaśniejszy od koloru na oku. Zgadzasz się ze mną?