Time for changes / Czas na zmiany

Today I am doing the finishing touches on the dreadnought. Yuppie!

Time of the renaissance knight is coming. Oooh, this project is a challenge. It scares me. Such amount of freehand painting always makes me feel uncomfortable. Do you know the feeling on sitting with a miniature and being afraid of touching it with a brush because you might ruin it?

One of my good customers made sure I have something else to do as well:

Kończę dziś ostatnie poprawki na dreadzie. Jupiiii!

Nadchodzi czas na renesansowego rycerza. Uuuu ta praca to wyzwanie – budzi we mnie lęki. Taka ilość freehandów zawsze budzi u mnie zwiechy. Macie czasem tak, że siedzicie przed figurką i boicie się jej dotknąć pędzlem, żeby nie skopać?

Jeden z moich dobrych klientów zadbał, żebym miała odskocznię:

New miniatures
New miniatures… to be painted

And an alternative method of dealing with a shaky hands day is a “file day” 😉

So tomorrow I am going to file while watching the “Jungle Book” – Balrog is on a sick-leave.

Alternatywna metoda na radzenie sobie z dniem trzęsących się rąk, to “dzień z pilnikiem” 😉

Jutro będę piłować przy “księdze dżunglii” – Balrog na L4.

One thought on “Time for changes / Czas na zmiany”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *