Liquitex stuff

A few words about inks from Liquitex.

Few months ago, accidentally I’ve found on Youtube commercial presentation of acrylic inks from Liquitex. About two weeks later I was happy owner of few bottles of this tincture. At first I was a bit scared to use them on wider scale – their high pigmentation can be very tricky and cause massive damage on paintjob if applied careless. But treated well they’ll reward painter with great, strong colors which can be used both as filters or as main colors. Whole palette it’s about 30 colors, I use just few which I’ve found most interesting.

Kilka miesięcy temu, zupełnie przypdakowo, trafiłem na Youtube na film reklamujący tusze firmy Liquitex. Około dwóch tygodni później byłem już szczęśliwym posiadaczem kilku buteleczek tej tynktury. Początkowo trochę bałem się używać ich na szerszą skalę – ich wysoka pigmentacja może być zwodnicza i wymaga przyzwyczajenia. Niewprawnie użyte te farby mogą naprawdę nieźle nakaszanić. Lecz jeśli już się je trochę opanuje to rewanżują się doskonałymi, nasyconymi barwami, a użyć ich można zarówno jako filtrów lub jako podstawowych barw. Cała oferowana przez Liquitex paleta obejmuje około 30 barw – ja na razie nabyłem tylko tych kilka, które wydały mi się najciekawsze.

Liquitex Inks

They’re sold in 30ml glass bottles with applicator in the cap. This amount of ink lasts for a lifetime as long as you don’t want to paint the murals.

Sprzedawane są w 30ml szklanych butelkach (około 26zł/szt w zależności od sklepu). Myślę, że taka ilość wystarczy na wieki, chyba że ktoś chce tym malować murale…

Below is sample model on which I’ve used Deep Violet ink on black base with pink highlights.

Poniżej przykładowe użycie tuszu Deep Violet na czarnym, rozjaśnianym do różu podkładzie.

chaos knight wip

Overall – it’s very good product in my opinion. It gives many options of use and gives interesting effects. They’re much harder in use than old GW inks that I’m still using  (which are more washes than inks in fact) but time spent on learning pays off.

Podsumowując – jest to według mnie bardzo dobry produkt. Daje wiele opcji użycia a i efekty są bardzo ciekawe. Używa się ich niewątpliwie trudniej niż starych tuszy GW (które w rzeczywistości bardziej są washami niż inkami…). Jednak opłaca się spędzić trochę czasu żeby do nich przywyknąć.

 

3 myśli w temacie “Liquitex stuff”

  1. Nigdy nie próbowałem inków GW, rozcieńczałem akryle modelarskie. Liquitex zachęcia mnie do spróbowania trochę innego podejścia do malowania figurek, takiego jakie często podobało mi sie na figurkach fantasy/wargamingowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.